|
Piwo z miasta
czy miasto od piwa ?
W sierpniowym wydaniu miesięcznika samorządu
terytorialnego „Forum Samorządowe” ukazał się artykuł wraz
z sondą dotyczący kampanii reklamowych browarów,
wykorzystujących nazwy i wizerunki miast,
w których warzone jest piwo.
Czy jest to intratna i nader atrakcyjna, bezpłatna forma promocji miasta?
Czy piwowarski produkt lokalny o nazwie takiej samej jak nazwa miasta może być siłą napędową promocji?
Gdyby władze samorządowe Łomży chciały samodzielnie
przeprowadzić podobną kampanię reklamową, musiałoby
zainwestować co najmniej kilkaset tysięcy złotych,
na o wiele mniejszym obszarze oddziaływania takiej promocji.
Inne miasta również zawdzięczają ogólnopolska reklamę,
istniejącym od wielu lat lokalnym warzelnią piwa.
Burmistrz Żywca nie ukrywa, że miasto w kraju i zagranicą jest
kojarzone z browarem. Ale podkreśla, że miasto nigdy nie promuje produktów tej firmy.
Jednak marketing oparty o alkohol wzbudza duże kontrowersje,
źle się kojarzy znacznej części społeczeństwa preferującej
zdrowy i aktywny styl życia. Wywołuje również ostry sprzeciw
środowisk abstynenckich, instytucji i organizacji prorodzinnych,
ośrodków leczących i wspomagających osoby uzależnione od alkoholu.
Takie działania promocyjne, zarówno duże kampanie ogólnopolskie,
jak i te lokalne, wspierające finansowo miejscowe imprezy,
w dalszej perspektywie przynoszą zagrożenie właściwej realizacji
polityki społecznej przez samorządy i państwo.
Reklama piwa, nawiązująca do regionalnego piwa,
sugeruje, że miasto nie ma nic więcej do zaoferowania –
tylko używki ! - ostrzega Sylwester Staniszewski,
Przewodniczący Krajowej Rady Związków i Stowarzyszeń Abstynenckich.
Jak różne są opinie i spojrzenie na piwowarski
marketing promocyjny można przekonać się czytając wypowiedzi
osób zaproszonych do sondy, przeprowadzonej w sierpniowym
numerze niezależnego miesięcznika „Forum Samorządowe”.
Czytaj sondę … [Forum Samorządowe, nr 8/45]
|